Posty

Wyświetlam posty z etykietą ochrona zdrowia

To nie maseczka ogranicza Twoją wolność

Obraz
 Jeśli uważasz, że noszenie maseczki ogranicza Twoją wolność to jesteś w błędzie, powinieneś przeczytać ten tekst do końca.  Wolność tracisz nie w momencie założenia maseczki, lecz w momencie przekroczenia progu drzwi Oddziału Intensywnej Terapii. Oczywiście nie trafisz tu na własnych nogach, trzymając w ręce e-skierowanie otrzymane podczas teleporady u lekarza rodzinnego. Zostaniesz tu przywieziony na łóżku, często na granicy przytomności.  Oprócz wolności stracisz też zdolność do logicznego myślenia oraz samodzielnego podejmowania decyzji. Jeżeli jesteś jeszcze jako tako przytomny to anestezjolog spyta, czy wyrażasz zgodę na intubację i podłączenie do respiratora. Zgodzisz się. Może nie od razu bo być może będziesz się bał, ale w końcu się zgodzisz. Musisz, bo inaczej się udusisz a przecież chcesz żyć. Masz rodzinę, dzieci do wychowania, kredyt hipoteczny do spłacenia i całe mnóstwo innych życiowych planów. I to było pierwsze, i prawdopodobnie ostatnie pytanie jakie w n...

Koronawirus jest dla świata olbrzymim wyzwaniem ale czy tylko on?

Obraz
Jeszcze do niedawna byliśmy biernymi świadkami tragedii rozgrywającej się w Chinach. Śledziliśmy ją w kapciach, z ciepłą herbatą w rękach i być może bez większych emocji, zupełnie jakbyśmy oglądali film "Epidemia" z Dustinem Hoffmanem w jednej z głównych ról. A teraz, "wróg" stoi u polskich bram. Na interaktywnej mapie zarażeń koronawirusem COVID-19, którą możecie zobaczyć  tutaj  wyraźnie widać, że na obszarze Europy przybywa czerwonych kropek i zaczynają się pojawiać coraz większe czerwone, rozlane plamy.

"Siostro?" Do pielęgniarki? Znam dużo gorsze słowo

Obraz
Większość pielęgniarek ma "alergię" na słowo "siostro". Ja osobiście nie mam, aczkolwiek także i mnie zdarza się zwracać pacjentom uwagę, że jestem pielęgniarką a nie żadną siostrą.

Kiedy powiesz sobie dość?

Obraz
Oczy czerwone jak u królika. Ból ramion od kolejnych dzień w dzień reanimacji. Spuchnięte i palące stopy od ciągłego biegania. Upocona, zmęczona i ledwo żywa wyszłam z pracy na chwiejących się ze zmęczenia nogach. Tak skończyłam swój nocny dyżur i nawet wcale mnie nie ucieszyło, że głównie dzięki mnie uratowaliśmy człowieka. Nie ucieszyło mnie także lekarskie "Szacun dla wszystkich za to co zrobiliście". Takie słowa uznania z ust lekarza normalnie by mnie uszczęśliwiło i byłabym z siebie bardzo dumna ale wtedy było mi wszystko jedno. Było mi wszystko jedno nie dlatego że nie obchodzi mnie uratowanie czyjegoś życia ale dlatego, że byłam tak potwornie zmęczona.

Zespół naczyń połączonych

Obraz
Przy dzisiejszej kawie miałam niezwykłą lekturę. Przeczytałam wywiad z dyrektorem jednego ze szpitali. W wywiadzie pada wiele ciekawych i dociekliwych pytań ale jeszcze więcej interesujących odpowiedzi. W szpitalu klauzulę opt-out wypowiedziało ponad 40% lekarzy rezydentów oraz kilkunastu  specjalistów, w związku z tym jest problem z domknięciem grafiku. Luty i marzec będą miesiącami przełomowymi. Dyrektor niechętnie ale jeśli będzie musiał to wybierze "mniejsze zło" i wprowadzi system pracy równoważnej czyli pracę zmianową. O ile w przypadku pielęgniarek praca zmianowa zdaje egzamin to w przypadku lekarzy jest to absurdalny pomysł. Załóżmy że jest operacja.

Wigilijny dołek

Obraz
Tegoroczną Wigilię aż do samego wieczora spędziłam w pracy. Nie raz już wspominałam, że pracuję na Oddziale Intensywnej Terapii. Na moim oddziale pacjenci nie wychodzą na święta do domu. Świątek, piątek czy niedziela praca tutaj wygląda tak samo. Spędzanie świąt w pracy bywa  strasznie dołujące lecz tego dnia mimo wszystko humor mnie nie opuszczał, jednak tylko do pewnego momentu. Im bardziej zbliżało się popołudnie tym częściej zaczęłam spoglądać na zegarek i rozmyślać, że teraz właśnie wszyscy szykują się aby wkrótce usiąść przy wigilijnym stole.

"Babcię i dziadka oddam na święta"

Obraz
Zbliżają się święta. Pacjenci, o ile pozwala na to ich stan opuszczają szpitalne oddziały aby spędzić ten wyjątkowy czas ze swoją rodziną. Jednak okres świąteczny to także czas, gdy w szpitalnych oddziałach pojawiają się nowi pacjenci. Jedni pojawiają się dlatego że ich stan tego wymaga a inni z kolei dlatego, że starsi wiekiem ludzie stają się niepotrzebnym balastem i rodzina nie ma co z nimi zrobić. To zjawisko jest szczególnie zauważalne i zitensyfikowane przed Świętami Bożego Narodzenia i można je nazwać  "Babcię i dziadka oddam na święta". Boże Narodzenie to święta rodzinne i nikt nie powinien spędzać ich w samotności. To święta niepowtarzalne, wyjątkowe i pełne magii. Dające nadzieję na lepsze jutro.

Szpitalna dyskoteka

Obraz
Nocny dyżur można porównać do szpitalnej dyskoteki. Zaczyna się ona około północy. Na godz. 0:00 podajemy pacjentom zlecone leki, zmieniamy kroplówki, mierzymy OCŻ-ty i glikemie. Siadamy wówczas do komputera aby uzupełnić dokumentację medyczną. Później o ile to możliwe to przygaszamy światła i zapalamy boczne ścienne lampy. Robi się wieczorowy nastrój (pacjenci muszą odpocząć od jarzeniówek świecących im w oczy od samego rana aż do później nocy) i wtedy, niczym w dyskotece światła stroboskopowe rozbłyskują na zielono nasze kosmiczne, rodem z gwiezdnych wojen respiratory rzucające czasami czerwoną poświatę aż na sufit. Zielona poświata oznacza, że wszystko jest ok czerwona natomiast oznacza, że jest jakiś problem z wentylacją pacjenta, trzeba wówczas sprawdzić o co chodzi i wyeliminować przyczynę tego problemu.

Przeciętny Kowalski i Nowak kontra politycy

Obraz
Szkoda, że na mównicy sejmowej nie padły takie słowa (byłoby bardziej dobitnie). "A niech wszyscy lekarze wyjadą, są niepotrzebni więc niech spieprzają z kraju pociągiem, samolotem, statkiem a nawet wpław. Nikt ich nie zatrzymuje. Rząd ma to gdzieś". Bardzo łatwo posłom cwaniakować. Prawda? Ich buta i arogancja w stosunku do tematu aktualnie prowadzonego protestu medyków jest wprost niewyobrażalna.

Dobra zmiana? Jeszcze długa i kręta droga przed nami

Obraz
Stać nas na niekończące się komisje śledcze. Stać nas na organizowanie miesięcznic smoleńskich. Stać nas na reformy, w każdej sferze naszego życia począwszy od narodzin a kończywszy na śmierci. Stać nas na 500+. Stać nas na zmniejszenie wieku emerytalnego. Stać nas na kampanię reklamową informujacą, że naturalne planowanie rodziny jest najlepszą formą antykoncepcji. Stać nas na dofinansowywanie działalności T.Rydzyka. Stać nas na zasłużone podwyżki dla posłów i pracowników instytucji państwowych. Będzie nas stać na premie dla rządu, wszak niedługo koniec roku i pokaźne premie, jakie przeciętnemu Kowalskiemu nigdy się nie śniły, będą na 100%.

Zombie, czyli jak to jest być pielęgniarką po nocnym dyżurze

Obraz
Często po nocnym dyżurze pielęgniarka wychodzi tak padnięta, że wraca do domu prawie że na rzęsach, niejednokrotnie potykając się przy tym o własne nogi. Wygląda jak zombie. Ledwo powłóczy nogami. Oczy podkrążone ze zmęczenia i zaczerwienione od ciągłego wpatrywania się w kardiomonitory i klepania w klawisze klawiatury komputera, na którym to musi wypełnić tonę dokumentacji medycznej, a nocna praca przy komputerze wyjątkowo męczy wzrok.

Zdarza mi się spełniać marzenia pacjentów

Obraz
Zdrowy człowiek zazwyczaj marzy o karierze i dużych pieniądzach, rzadziej o tym, co tak naprawdę jest w życiu najważniejsze, czyli o miłości, rodzinie i szczęściu.  W momencie choroby przewartościowuje się całe życie a w związku z tym i marzenia. Coś, co do tej pory wydawało nam się tak oczywiste i naturalne, w momencie choroby staje się dla nas marzeniem, czasem wręcz nierealnym do spełnienia. Jednak niekoniecznie, niektóre z nich są całkiem realne.

Czy pielęgniarki to bezduszne roboty? Czy pacjent to człowiek, ciało a może przypadek medyczny?

Obraz
Kiedyś, lata temu jak miałam praktyki pielęgniarskie nie raz spotkałam się z mówieniem o pacjentach nie jak o żywym, czującym i słyszącym wszystko człowieku, ale jak o przypadku medycznym. Zaczynał się obchód lekarski i padały słowa: "tu leży wyrostek, a tu pęcherzyk". Lekarze rzadko rozmawiali z pacjentami, bardziej rozmawiali między sobą "zrobimy dzisiaj USG" bądź też wydawali dyspozycje pielęgniarce "musimy dzisiaj zmienić opatrunek". Jakby pacjent spał na obchodzie to nawet nie wiedziałby, co danego dnia go czeka. Pamiętam, że takie zachowanie strasznie mnie to raziło i tak jest do dzisiaj. Pacjent ma prawo do informacji na temat swojego stanu zdrowia, dalszego leczenia a już tym bardziej ma prawo do traktowania go jak człowieka, a nie jak przypadek medyczny, czy po prostu chore ciało, które wymaga naprawy.

Pielęgniarska "tabletka dzień po"

Obraz
Przyszłam wczoraj na dyżur i na dzień dobry czekał na mnie antybiotyk, taka pielęgniarska "tabletka dzień po". Dlaczego? Pod swoją opieką miałam pacjentkę z sepsą meningokokową a meningokoki to wredna bakteria.           Co to są te meningokoki?  To bakteria z grupy paciorkowców, a konkretniej dwoinka o ładnym wyglądzie i nieco kobiecej nazwie Neisseria meningitidis ale wygląd i nazwa niech nikogo nie zwiedzie, gdyż ta bakteria bywa bardzo zjadliwa i potrafi w piorunującym tempie (bo w ciągu niespełna doby od wystąpienia pierwszych objawów chorobowych) pozbawić człowieka życia, wywołując inwazyjną chorobę meningokokową (IChM) w postaci ciężkiej sepsy lub zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych.

Nadciąga pielęgniarska apokalipsa

Obraz
Ostatnio wiele mówi się o tym, że pielęgniarki się starzeją a młode nie przychodzą do pracy. To prawda. Już wkrótce czeka nas wszystkich pielęgniarska zapaść. Jeszcze do niedawna uważałam, że na moim oddziale nie jest tak źle ale to się zmienia, i to szybciej niż myślałam. Czas ucieka, latka lecą z czego nie zdajemy sobie sprawy. Od października wchodzi w życie ustawa o obniżeniu wieku emerytalnego. W myśl nowej ustawy moje cztery koleżanki w ciągu 4-5 lat odejdą na emeryturę co przy około 16-tu osobach pracujących w systemie dwuzmianowym i zatrudnionych na etacie stanowi 1/4 naszego zespołu.

I pozamiatane

Obraz
Człowiek wraca do domu po nocnym dyżurze. Kładzie się spać na w pełni zasłużony odpoczynek. Wstaje i zagląda w internety co tam się w tym czasie wydarzyło na świecie a tu... Senat przyjął rządowy projekt ustawy o minimalnych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia i to bez jakichkolwiek poprawek. Teraz wystarczy tylko podpis prezydenta, co z wiadomych względów wydaje się być tylko formalnością i pozamiatane. A może nawet już jest po sprawie?

Pielęgniarstwo kiedyś i dziś

Obraz
To bardzo ciekawe zdjęcie znalazłam w sieci zupełnie przypadkiem, nawet nie wiem kto jest jego autorem. Szukałam zdjęcia do innego pielęgniarskiego posta ale zobaczywszy to zdjęcie, nie mogłam oprzeć się pokusie, żeby dodać coś jeszcze od siebie.   Ja poszłabym jeszcze o jeden krok dalej. Pielęgniarstwo oprócz wzrostu płac równie długo oczekuje też na zmiany systemowe.

Pielęgniarki na poważnie i na wesoło cz.I

Obraz
Specjalnie dla Was i specjalnie z okazji Międzynarodowego Dnia Pielęgniarki, który obchodzony jest właśnie dzisiaj z wielką starannością przeszukałam internetowe czeluści i wyszukałam kilka ciekawych, związanych z pielęgniarstwem obrazków. Niektóre są całkowicie poważne a niektóre traktują nasz zawód z lekkim przymrużeniem oka. Jeżeli nie macie poczucia humoru, dystansu do samych siebie i swojego zawodu dalsze czytanie tego tekstu może skutkować koniecznością konsultacji u lekarza lub farmaceuty. Oglądacie zdjęcia na własne ryzyko 😊

Kim jesteśmy...

Obraz
                                                                          Kim jesteśmy... Jesteśmy tymi, którzy przyniosą  ci do łóżka posiłek. Jesteśmy tymi, którzy cię napoją i nakarmią jeśli sam nie dasz rady tego zrobić. Jesteśmy tymi, którzy cię umyją, zmienią ci pościel i bieliznę osobistą jeśli sam nie dasz rady tego zrobić. To nam pokazujesz zdjęcia swoich dzieci oraz wnuków, opowiadasz o swoim życiu, rodzinie, pracy czasem nawet o kłopotach. To do nas się śmiejesz choć czasem przez łzy. Jesteśmy tymi, którzy cię zaprowadzą do toalety gdy masz taką potrzebę. Jesteśmy tymi, którzy udzielą ci pierwszej pomocy w różnych sytuacjach. Jesteśmy tymi, którzy pocieszą cię dobrym słowem. Jesteśmy tymi, którzy poprawią ci poduszkę, wielokrotnie podciągną cię do góry, ułożą na boku, usuną wszelk...

Agresji i złośliwości czasem nie ma końca

Obraz
Moja wczorajsza rozmowa z pacjentką: - Siostro (ja akurat nie mam alergii na to słowo, nie przeszkadza mi jeżeli ktoś się w ten sposób do mnie zwraca) no więc... siostro, chciałabym do łazienki. Myślę sobie babciu, ty nie masz nawet tyle siły żeby usiąść, oddychasz ciężko jak Lord Vader, ledwo dajesz sobie radę, jeszcze kilka dni temu byłaś umierająca ale odpowiadam miło i kulturalnie: - Wie pani, jest niestety problem ponieważ nie ma tu toalety dla pacjentów, jest to oddział dla pacjentów leżących. Jedynym wyjściem jest basen, który mogę zaraz pani przynieść albo pampers, do wyboru. Babcia zdziwiona że nie ma łazienki odpowiada: - Ja na basen to nie usiądę czyli że co? Mam srać w gacie? (to dosłowny tekst, który padł z ust mojej pacjentki, który mnie rozbawił przeokrutnie).

Pozostaw komentarz do posta. Twój adres email nie zostanie opublikowany.